Fantastyczny świat Tomka Łebskiego – recenzja audiobooka

lebski_kotk.png

Fantastyczny Świat Tomka Łebskiego” to książka leżąca po zupełnie drugiej stronie zwyczajowego spektrum czytanych przeze mnie pozycji. Ale z racji tego, że mam w rodzinie bardzo młodą czytelniczkę, wiecznie żądną nowych kartek do przewracania, poczuwam się do obowiązku, żeby od czasu do czasu odstawić na bok horrory, thrillery i inne mroczne historie na rzecz luźnych opowiastek dla młodzieży.

Czytaj dalej „Fantastyczny świat Tomka Łebskiego – recenzja audiobooka”

Fantastyczny świat Tomka Łebskiego – recenzja audiobooka

Oryginalne słuchowisko „Star Wars” z muzyką i filmowym udźwiękowieniem

star_wars.jpg

Istnieje słuchowisko „Star Wars”. I jest fenomenalne

Jeżeli ktoś z Was chciałby odświeżyć sobie oryginalną trylogię „Gwiezdnych wojen” (przyznajcie, jak o tym wspomniałem, to nabraliście ochoty, prawda?), właśnie zyskaliście idealną wymówkę. Są nią słuchowiska „Star Wars – The Original Radio Drama”.

Czytaj dalej „Oryginalne słuchowisko „Star Wars” z muzyką i filmowym udźwiękowieniem”

Oryginalne słuchowisko „Star Wars” z muzyką i filmowym udźwiękowieniem

Lektor vs. słuchowisko – co lepsze?

150114_810812578983130_4504314781398816222_n

Audiobooki nagrywać można na dwa sposoby: albo tekst czyta jeden lektor/jedna lektorka i zarówno fragmenty narratora, jak i dialogi różnych postaci odczytywane są jednym głosem, albo powstają tak zwane słuchowiska, z wieloosobową obsadą i często efektami dźwiękowymi (choć mamy także tzw. nagrania full cast, czyli z aktorami, ale bez efektów). Na Wisłą mamy coś na kształt kultu tych drugich, które nazywa się superprodukcjami i uznaje, że nagrywane w ten sposób audio jest po prostu lepsze.

Czytaj dalej „Lektor vs. słuchowisko – co lepsze?”

Lektor vs. słuchowisko – co lepsze?