Fantastyczny świat Tomka Łebskiego – recenzja audiobooka

lebski_kotk.png

Fantastyczny Świat Tomka Łebskiego” to książka leżąca po zupełnie drugiej stronie zwyczajowego spektrum czytanych przeze mnie pozycji. Ale z racji tego, że mam w rodzinie bardzo młodą czytelniczkę, wiecznie żądną nowych kartek do przewracania, poczuwam się do obowiązku, żeby od czasu do czasu odstawić na bok horrory, thrillery i inne mroczne historie na rzecz luźnych opowiastek dla młodzieży.

Czytaj dalej „Fantastyczny świat Tomka Łebskiego – recenzja audiobooka”

Fantastyczny świat Tomka Łebskiego – recenzja audiobooka

Magia opowieści Neila Gaimana

Trudno o autora, którego styl lepiej przekładałby się na formę audio. Gaiman to rzadki przypadek pisarza, którego teksty są lepsze, gdy ktoś nam je czyta.

gaiman.png

Może to przez fakt, że Neila Gaimana tak naprawdę trudno nazwać pisarzem. I nie chodzi o to, że nie pisze książek – gdzieżby, ma ich w dorobku naprawdę dużo! – wydaje się jednak, że jest to określenie niepełne, zważywszy na wszystkie pola aktywności tego twórcy. Bo parał się już pisaniem scenariuszy seriali („Nigdziebądź” najpierw powstało dla telewizji), filmów („Beowulf” Roberta Zemeckisa), komiksów oczywiście (w tym „Sandman”, uważany za jedno z najwybitniejszych dzieł w historii medium), pisał książki dla dzieci, młodzieży i dorosłych, czasami nawet śpiewa.

Czytaj dalej „Magia opowieści Neila Gaimana”

Magia opowieści Neila Gaimana

Oryginalne słuchowisko „Star Wars” z muzyką i filmowym udźwiękowieniem

star_wars.jpg

Istnieje słuchowisko „Star Wars”. I jest fenomenalne

Jeżeli ktoś z Was chciałby odświeżyć sobie oryginalną trylogię „Gwiezdnych wojen” (przyznajcie, jak o tym wspomniałem, to nabraliście ochoty, prawda?), właśnie zyskaliście idealną wymówkę. Są nią słuchowiska „Star Wars – The Original Radio Drama”.

Czytaj dalej „Oryginalne słuchowisko „Star Wars” z muzyką i filmowym udźwiękowieniem”

Oryginalne słuchowisko „Star Wars” z muzyką i filmowym udźwiękowieniem

Z jaką prędkością słuchać audiobooków?

guy_with_headphones.png

Wiecie, że prędkość odtwarzania można zwiększać? W aplikacji Storytel znajdziecie ikonkę wyglądającą jak samochodowy prędkościomierz (podpowiedź jak ją znaleźć macie poniżej)– polecam z nim poeksperymentować.

Wiecie, jakie odpowiedzi najczęściej padają z ust miłośników książek, gdy tłumaczą, dlaczego nie słuchają audiobooków? Po pierwsze, twierdzą, że nie są w stanie skupić się na historii, gdy ktoś czyta im ją do ucha – po prostu odpływają myślami. Po drugie, drażni ich wolne tempo czytania przez lektora, bo oni sami tekst przyswajają dużo szybciej. Uwagi w pełni zrozumiałe – sam wprawdzie z koncentrowaniem się na audio nie mam problemu, czasami jednak zdarza mi się utyskiwać w myślach na żółwie tempo lektora.

Czytaj dalej „Z jaką prędkością słuchać audiobooków?”

Z jaką prędkością słuchać audiobooków?

Lektor vs. słuchowisko – co lepsze?

150114_810812578983130_4504314781398816222_n

Audiobooki nagrywać można na dwa sposoby: albo tekst czyta jeden lektor/jedna lektorka i zarówno fragmenty narratora, jak i dialogi różnych postaci odczytywane są jednym głosem, albo powstają tak zwane słuchowiska, z wieloosobową obsadą i często efektami dźwiękowymi (choć mamy także tzw. nagrania full cast, czyli z aktorami, ale bez efektów). Na Wisłą mamy coś na kształt kultu tych drugich, które nazywa się superprodukcjami i uznaje, że nagrywane w ten sposób audio jest po prostu lepsze.

Czytaj dalej „Lektor vs. słuchowisko – co lepsze?”

Lektor vs. słuchowisko – co lepsze?