„Al Pacino. Rozmowy” Lawrence Grobel – recenzja audiobooka

al_pacino.png

Po książki zawierające długie rozmowy z aktorami sięgam rzadko. Zwykle w tych prowadzonych przez dziennikarzy wymianach zdań jest sporo wspomnień i anegdot, ale rzadko udaje się dotknąć prawdziwej istoty aktorstwa. Jednak jest jedna książka po którą sięgnęłam już kilka razy – to rozmowy, które Lawrence Grobel przeprowadził z Marlonem Brando. Stąd też kiedy zobaczyłam w ofercie Storytel rozmowy dziennikarza z Alem Pacino wiedziałam, że muszę posłuchać, co dwaj panowie mieli sobie do powiedzenia.

Książka to nie klasyczny „wywiad rzeka”, ale zbiór kilku wywiadów, jakie Grobel przeprowadził z Pacino od lat siedemdziesiątych do początku lat dwutysięcznych. W ciągu tych kilku dekad mężczyźni spotykali się w różnych momentach życia i kariery. Czasem rozmowy mają luźniejszy charakter (jak pierwsza – przeprowadzona przez Grobela dla „Playboya”), inne zdecydowanie poważniejszy (jak druga, która odbywa się na krótko po samobójczej śmierci Jamesa Haydena). Wszystkie zaś dają niezwykły wgląd w karierę jednego z najważniejszych amerykańskich aktorów drugiej połowy XX wieku. Co ciekawe – opowieści Pacino o jego przygotowaniach do konkretnych ról są zdecydowanie mniej ciekawe, niż jego ogólne przemyślenia na temat aktorstwa. Podobnie jak Brando (którego Pacino bardzo szanuje), aktor ma problem z połączeniem dwóch elementów swojego zawodu – z jednej strony, chęci zaprezentowania dobrego bohatera i dobrej opowieści, z drugiej – sławy i rozpoznawalności, jaka się z tym łączy. Pacino jest w wywiadach zbyt świadomy znaczenia sławy, by ją odrzucać jako coś złego, ale wydaje się nie być zachwycony tym, jakie ograniczenia na niego nakłada. Jednocześnie – jest czymś nieuniknionym.

 

Pacino ma jednak drogę ucieczki. Właściwie z każdego wywiadu przebija dość jasna dychotomia – kariera w filmie sprawia aktorowi przyjemność, jest wyzwaniem, ale czuć, że naprawdę ożywia się wtedy, kiedy mówi o teatrze. Choć stroni od jednoznacznych deklaracji, to wydaje się, że to zdecydowanie aktor sceniczny, który chętnie zapuszcza się w świat filmu, a nie aktor filmowy, który zaplątał się na scenę. Kiedy Pacino opowiada o swoich projektach teatralnych widać, że przyjemność sprawia mu praca zespołowa, przygotowania związane z rolą, próby i w końcu samo powtarzanie tych samych kwestii wieczór po wieczorze. Jednak nic nie jest w stanie pobić entuzjazmu Pacino, gdy mówi o Szekspirze. Nikogo nie powinno dziwić, że grał w sztukach angielskiego dramaturga zarówno na scenie (np. „Ryszard III”), jak i w filmie (fenomenalna rola w „Kupcu Weneckim”). Widać, że dla Pacino Szekspir jest prawdziwą pasją – potrafi mówić o nim z niezwykłym entuzjazmem, więcej – potrafi mówić Szekspirem, bo nie ukrywa, że zna długie passusy na pamięć.

 

Słuchając tych rozmów można sporo dowiedzieć się o mechanizmach rządzących Hollywood – kiedy Pacino opowiada o rolach, które zagrał, lub o tych, które odrzucił widać, ile czynników wpływa na ostateczny kształt filmu. Czasem problemem są studia filmowe, wcześniej podjęte zobowiązania wobec producentów, niekiedy brakuje pieniędzy, albo scenariusz nie zostaje do końca zrealizowany. Pacino rozmawia o projektach zarówno udanych, jak i tych krytykowanych, szczerze opowiadając o swoich frustracjach związanych z produkcją filmową. Jednocześnie nie sposób westchnąć za czasami kiedy dziennikarze piszący dla największych gazet nie bali się zadawać aktorom pytań trudnych, wykraczających poza grzecznościową, nadzorowaną przez dział promocji wymianę zdań. Dzięki pytaniom trudnym, czasem nawet zaczepnym, udaje się nam trochę lepiej poznać bardzo skrytego człowieka, jakim jest Pacino. Pierwsza rozmowa odbywająca się głównie w zagraconym nowojorskim mieszkaniu aktora pokazuje nam np. człowieka, który chętnie gra i nawet liczy się z opinią ludzi, ale chyba nie chciałby mieć z nimi za bardzo do czynienia na co dzień. Z kolei pytania o życie prywatne to nie tylko kwestia znalezienia paliwa dla kolejnych plotek. To pytania o rzeczy kluczowe – rolę miłości, rodziny, partnerki życiowej. W tym kontekście mają sens, bo pozwalają nam lepiej zrozumieć aktora i jego zawód. Ciekawe jest też obserwowanie, jak przez lata zmienia się i zacieśnia relacja aktora z dziennikarzem – bo jak zdradza nam Wstęp, zostali przez te lata serdecznymi przyjaciółmi.

 

Intrygująca okazała się nie tylko treść, ale i forma audiobooka. Trzeba powiedzieć, że w wykonaniu Rocha Siemianowskiego i Sławomira Hollanda książka nabiera cech radiowego słuchowiska. Aktorzy nie ograniczają się do suchego przeczytania zapisu rozmów – dodają chrząknięcia, śmiech, zmieniają ton głosu. Słuchając ich można się poczuć jak zaproszony na te rozmowy gość, siedzący cicho i przysłuchujący się dyskusji. Pierwsze cztery godziny słuchowiska połknęłam za jednym posiedzeniem. Porzucić słuchanie – nawet na chwilę, to jak odejść od najciekawszego stolika na bankiecie. Jednocześnie udało się uniknąć sztuczności. Nikt tu nie gra Pacino, nie naśladuje jego maniery. Ale nastrój kolejnych rozmów, humory rozmówców, dowcip czy drobne sprzeczki – wszystko znalazło swoje miejsce w tej dyskusji. Doskonała propozycja zarówno dla wielbicieli kina, jak i dla tych którzy po prostu lubią słuchać ciekawych rozmów, prowadzonych przez ciekawe osoby.

Autorka:

Katarzyna Czajka

„Al Pacino. Rozmowy” Lawrence Grobel – recenzja audiobooka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s